Bladym świtem w sobotę 39 uczniów i absolwentów naszej szkoły z s. Paulą D. i s. Kingą B. oraz gośćmi z innych parafii, w tym z z s. Kingą K. z Częstochowy, zebrało się przy Słowackiego 5, by podjąć trud pielgrzymki na Pola Lednickie. Już o 4 rano było wiadomo, że pogoda nas nie będzie oszczędzać – było ciepło i duszno, a prognozy donosiły o burzach i deszczu nad Lednicą. Niczym nie zrażeni ruszyliśmy najpierw w kierunku Gniezna, by uczestniczyć w „Jutrzni młodych”. Niektórzy próbowali dosypiać, większość oddawała się konwersacji. Ponieważ tachometr w autokarze ma władzę nad podróżującymi, musieliśmy się zatrzymać, co wykorzystaliśmy na śniadanie w przydrożnej restauracji.

Do Gniezna dotarliśmy z małym poślizgiem, ale uczestniczyliśmy we wspólnej modlitwie, której przewodniczył dominikanin o. Tomasz Grabowski OP, prezes Wydawnictwa „W drodze”. W krótkim kazaniu zapytał młodych, ile tak naprawdę są gotowi poświęcić dla Chrystusa. To był pierwszy akcent tego wszystkiego, czego doświadczyliśmy przez cały dzień.

Kilka słów do młodych skierował też Prymas Polski, abp Polak. M.in. powiedział: „W twarzy Jezusa poznasz swoją twarz. Zobaczysz siebie takim, jakim jesteś, w całej prawdzie, takim, jakim cię widzi Pan Bóg. I tego życzę wam i sobie, by spotkanie na Lednicy, by spojrzenie w twarz Jezusa, pozwoliło nam odnaleźć prawdę naszego życia, odnaleźć moc do życia i do miłowania tak, jak kocha nas Jezus, czyli bez warunków, bez jakiegoś  «ale», prawdziwie i do końca”

Na koniec metropolita gnieźnieński podziękował wszystkim za obecność i modlitwę u grobu i relikwii św. Wojciecha, życząc nam na koniec, byśmy  zaczerpnęli  u grobu św. Wojciecha siłę i moc, by nieść Ewangelię dalej, do domów i rówieśników.

Następnie udaliśmy się w kierunku pól lednickich, gdzie spoczywa ciało pomysłodawcy i twórcy dzieła Lednica 2000, ojciec Jan Góra OP. Przybyliśmy przed południem, więc nasze uczestnictwo rozpoczęliśmy od modlitwy Anioł Pański, stojąc jeszcze na przedpolach. Tam to mieliśmy okazję szukać odpowiedzi na pytanie z kazania podczas jutrzni „Ile potrafimy poświęcić dla Jezusa?”, stojąc ponad dwie godziny w skwarze południa, czekając na wejście do sektora Przyjaciele Lednicy. By nie myśleć o bolących nogach, podjęliśmy śpiew, zaczynając od hymnu naszej szkoły, czym zachęciliśmy innych do intonowania kolejnych pień, zwłaszcza stojącą po sąsiedzku młodzież salezjańską.

Po zajęciu miejsc w sektorze mieliśmy chwilę czasu, by się rozejrzeć. Było to ważne zwłaszcza dla tych, którzy byli tam pierwszy raz. Jedni pobiegli w kierunku pola spowiedzi, inni do kaplicy adoracji, do sklepiku lednickiego, a jeszcze inni w bardziej prozaicznych potrzebach udali się na obrzeża pól, na których wciąż gromadzili się młodzi ludzie ze swymi duszpasterzami i siostrami zakonnymi. Dało się też zobaczyć i takich uczestników spotkania, którzy młodość mierzyli stanem ducha.

O piętnastej odbyła się modlitwa koronką do Bożego Miłosierdzia. Potem mieliśmy okazję zobaczyć imponującą procesję Orłów Lednicy przy śpiewie pieśni „Tylko orły”. W pochodzie szły m.in. dzieci, które w tym roku przyszły na świat oraz dzieci pierwszokomunijne. Wszyscy ubrani na biało. Wielu z nich niosło skrzydła.

Oficjalnie Spotkanie Młodych na Polach Lednickich rozpoczęła procesja z relikwiami, w której wzięli udział m.in. prezydent RP Andrzej Duda, Prymas Polski abp Wojciech Polak oraz Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

Abp Polak powitał obecnych Prezydenta RP Andrzeja Dudę, abpa Stanisława Gądeckiego i abp Grzegorza Rysia oraz wszystkich, którzy swoją obecnością powiedzieli „Jestem!”. Bo „jestem” to było hasło tegorocznego spotkania. Po nim głos zabrał prezydent RP Andrzej Duda, który ofiarował wszystkim uczestnikom spotkania flagę narodową. Andrzej Duda otrzymał z kolei symbol tegorocznego spotkania na Polach Lednickich, którym było zwierciadło. Wygrawerowany jest na nim wizerunek Pana Jezusa, dzięki czemu, jak mówili organizatorzy, można będzie spojrzeć w oczy Jezusa, ale też zobaczyć siebie w Bożych oczach. Prezydent wziął również udział we wspólnych tańcach z młodzieżą oraz włączył się we wspólny śpiew.

W czasie oczekiwania na najważniejszy moment spotkania – Mszę świętą, uczestniczyliśmy w śpiewie i lednickich tańcach, którym przewodzili Siewcy Lednicy i spora grupa tancerzy. Odbyły się też krótkie konferencje trzech dominikanów z łódzkiej wspólnoty, głoszących stojąc na beczce o ważnych sprawach młodych ludzi – przeżywaniu wiary we współczesnym świecie. Następnie Abp łódzki Grzegorz Ryś zrobił krótkie wprowadzenie do obrzędu obmywania nóg. Po jego słowach nastąpiła chwila ciszy i wszyscy, którzy czuli w sobie gotowość, przystąpili do obmywania nóg siedzącym obok siostrom i braciom. To było jedno z bardziej poruszających wydarzeń tego dnia.

O 20.00 drogą lednicką wyruszyła imponujących rozmiarów procesja księży, którzy sprawowali Eucharystię wraz z jej głównym celebransem abp. Wojciechem Polakiem oraz kaznodzieją abp. Grzegorzem Rysiem. W homilii metropolita łódzki podkreślił, że kiedy Jezus mówi „Jestem przy tobie” to mówi „Kocham cię”. – „Nie zatrzymuję się na tym, co z zewnątrz jest twoim problemem, tylko dochodzę do samego środka twojego wnętrza, tam gdzie ty naprawdę jesteś sobą, tam gdzie jest wszystko, co jest dla ciebie naprawdę ważne. Ja to widzę, bo cię kocham. Nieraz nie widzimy tego. Widzimy tylko paragrafy, bo nie patrzymy sercem.” To jedne z bardziej zapadających w serce i pamięć jego słów.

Po Mszy niektórzy spośród nas musieli udać się do kaplicy adoracji, by przyjąć Komunię Świętą, gdyż zabrakło Jej w naszym sektorze. O 21.37 na Lednicy była „Godzina Jana Paweł II” pod hasłem „ Jan Paweł II – Ojciec naszej wolności”. Nowym akcentem związanym z papieżem z Polski był fotel, na którym Jan Paweł II siedział w polskim parlamencie. Wysłuchaliśmy także pozdrowień papieża Franciszka.

Przed północą Pola Lednickie wyciszyły się i rozpoczęła się adoracja Najświętszego Sakramentu przygotowująca młodzież do aktu wyboru Chrystusa. Jak co roku symbolem tej deklaracji było przejście przez Bramę Rybę, które zakończyło lednickie spotkanie. Na to przejście też musieliśmy sporo czekać, stojąc stłoczeni na drodze prowadzącej przed Bramę Rybę. W tłumie 85 tysięcy ludzi, w ciemnościach, jakie były tylko z lekka rozproszone latarkami łatwo byłoby się zgubić. Na szczęście dwa „świetlne miecze”, jakimi zazwyczaj bawią się mali chłopcy, doskonale się sprawdziły dla oznaczenia początku i końca naszej sporawej grupy. Nikt się nie zgubił, wszyscy przeszli przez Bramę i idąc za światłem, dotarli bezpiecznie do autokaru. Okazało się, że prognozy burzowe oparły się mocy Boga i nie było żadnej burzy, a na koniec dnia mogliśmy podziwiać piękny zachód słońca, a w drodze do autokaru mrugały do nas gwiazdy z bezchmurnego nieba.

Podróż powrotna w atmosferze senności wzmaganej słabą wentylacją autokaru przebiegła jednak bez problemów i niewiele po godzinie 8 rano w niedzielę podjechaliśmy na Słowackiego 5, skąd odebrali nas nasi rodzice. Niektórzy z nich żałowali, że nie pojechali z nami, bo śledząc transmisję w telewizji i Interecie, poczuli, jak ich serca drżały dotknięte Słowem i świadectwem młodych ludzi, w tym ich dzieci.

Pewnie każdy ma swoje przemyślenia, swoje osobiste doświadczenie tego czasu, jednak rozstając się, umawialiśmy się na kolejny wyjazd za rok – 1 czerwca. Zachęcamy, byście wybrali się tam z nami!

11.06.2018 „Jestem!” na Polach Lednickich