W środę 21 marca 2018 roku wczesnym rankiem udaliśmy się do Atlas Areny w Łodzi na spotkanie ewangelizacyjne „Arena Młodych”, w którym tego dnia udział wzięło kilka tysięcy licealistów z archidiecezji łódzkiej. Do nich dołączyła nasza grupa 60 uczniów – nie tylko z liceum :). Wysłuchaliśmy skierowanego do nas słowa ks. abp Grzegorza Rysia, metropolity łódzkiego. Nie zabrakło świadectw rówieśników, śpiewów i tańca. Była też adoracja Najświętszego Sakramentu, możliwość spowiedzi i modlitwy wstawienników. Wszystko działo się na środku hali gdzie umieszczono dużą, drewnianą konstrukcję, która swoim kształtem przypominała krzyż. W środku krzyża, na przecięciu dwóch drewnianych belek umieszczono wykonaną specjalnie na „Arenę Młodych” drewnianą monstrancję. W jej sercu umieszczono konsekrowaną hostię. Podczas adoracji uczestnicy „Areny Młodych” przybijali do tego krzyża karteczki ze swoimi grzechami. Aby oddać to, czym było to spotkanie przytoczę kilka świadectw uczniów naszej szkoły, uczestników tego spotkania.

„Najciekawszym i najbardziej hmm… dającym do myślenia momentem było ostatnie półtorej godziny (adoracja). Dla mnie było to ważne, bo jeszcze nigdy nie byłam tak szczera z samą sobą jak i z Jezusem. Powiem szczerze byłam nastawiona sceptycznie do tego wyjazdu. W końcu to tylko spotkanie ewangelizacyjne. Nic bardziej mylnego. Na serio wstrząsnęło mną bardzo. Cieszę się, że pojechałam. Za rok również pojadę, jeśli będzie taka możliwość. Żałuję tylko, że nie było to dłuższe (szczególnie ten czas samotnej modlitwy).”

„Sądzę, że Arena Młodych pomogła umocnić mi wiarę. Uświadomienie sobie, że tysiące młodych ludzi ma równie skomplikowane dylematy związane z wiarą dodało mi nieco otuchy. Cieszę się, że Kościół nie stara się na siłę dawać jednoznacznych odpowiedzi na najbardziej dręczące nas pytania. Arcybiskup Grzegorz Ryś wyraźnie podkreślił, że rozwiązań wszystkich problemów należy szukać w żywej relacji z Jezusem, która całkowicie zmienia nasze postrzeganie rzeczywistości. Wśród tysięcy rozmodlonych, mniej rozmodlonych i w ogóle nierozmodlonych ludzi najważniejszy był eucharystyczny Chrystus. Wierzę, że to On nas tam zaprosił, abyśmy słuchali Jego słów i sakramentalnie się z Nim pojednali. Radość, która płynie z posiadania Go w swoim sercu jest bezcenna.”

„No cóż… Najlepszą reakcją będzie to: W przyszłym roku obowiązkowo jedziemy! To było niesamowite wydarzenie, cudowna, niepowtarzalna atmosfera – na początku luźno i wesoło, a później poważniej aczkolwiek przy tym krzyżu, ta muzyka, setki wiernych, nasza szczera wiara, dziękczynienie, ale i wyrzuty w kierunku Boga. W tym miejscu najbardziej w całym moim życiu czułem obecność Chrystusa. Nigdy nie zapomnę tego dnia.”

„Najbardziej mi się spodobał moment adoracji Najświętszego Sakramentu. Miałem do czynienia z bardzo ciepłymi ludźmi, którzy nie krytykowali i nie oceniali naszego postępowania, chcieli z nami porozmawiać i się pomodlić. Bardzo fajni ludzie. Podobała mi się luźna (młodzieżowa) atmosfera spotkania (spowiedź na siedząco), kazanie abp. Grzegorza Rysia, tańce i zabawy. Piękne śpiewy, podniosła atmosfera, jednym zdaniem: inny wymiar Kościoła, bardziej młodzieżowy, ludzki, lepszy + spokój i braterska atmosfera.”

„Zaskoczyło mnie to, że tylu ludzi się tam zebrało. Bardzo podobał mi się wygląd procesji, to jak była zorganizowana. Dobrym pomysłem było przybijanie karteczek do krzyża. Uważam, że możliwość skorzystania ze spowiedzi była bardzo ważna. Księża spowiadali bardzo „fajnie”. Był z nimi osobisty kontakt, można było o wszystko zapytać. Dzięki temu spotkaniu uświadomiłam sobie, jak wiele w mojej wierze zależy od moich bliskich i jak wiele im zawdzięczam.”

„Dla mnie wyjazd do Łodzi był czymś niesamowitym. Modlitwa wstawiennicza, której doświadczyłem była piękna i skłoniła do refleksji nad słowami: ‘gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich’. Podczas spowiedzi, kiedy dostawałem rozgrzeszenie klęczałem a spowiednik stał nade mną. Na koniec podał mi ręce i powiedział wstawaj, twoje grzechy są ci odpuszczone. Poczułem wtedy jakby to Chrystus wyciągał do mnie ręce.”

„Niesamowity czas i atmosfera. Bardzo mi się podobał program, zwłaszcza uwielbienie oraz ostatni punkt – podchodzenie do Krzyża, spowiedź i modlitwa wstawiennicza. Miałam też okazję spotkać się osobiście i porozmawiać z bardzo ciekawą osobą. Dla mnie było to niewiarygodne, przełomowe wydarzenie. Myślę, że może to być bardzo ważny punkt w moim życiu. Na pewno nie był to przypadek, że się tu pojawiłam. Pan Jezus wskazał ponownie mi drogę, którą mam iść, odpowiedział na niektóre pytania i myślę, ze zabrał większość moich ciężarów. Sądzę, że warto przyjeżdżać na takie wydarzenia i chciałabym, aby były właśnie takie ze szkoły i w Kielcach. Chwała Panu!”

„Arena Młodych bardzo mi się podobała. Tańce i śpiew rozluźniły atmosferę i dały mi wrażenie zjednoczenia. Najbardziej jednak podobała mi się adoracja w czasie której mogłam pojednać się w pełni z Bogiem. Spowiedź była naprawdę niesamowita i pierwszy raz poczułam, że spowiednik mnie w pełni rozumie. Słowo arcybiskupa Rysia także bardzo odbiło mi się w sercu. Uważam, że to spotkanie jest bardzo potrzebne dla młodych ludzi i jeśli będę mogła chciałbym pojechać za rok także.”

„Choć musiałam wstać kilka godzin wcześniej niż zwykle, to wyjazd uważam za jak najbardziej udany. Momentem, który zmusił mnie do refleksji nad sobą był moment przybicia do krzyża karteczki z „garbem”, który nie pozwala mi wejść do Królestwa Bożego. Czułam wtedy, że Jezus wziął mnie na swoje plecy również moje grzechy i nie muszę się z nimi sama uporać. Niesamowite było, jak znajomi wyciągnęli mnie na środek płyty, uklęknęliśmy razem trzymając się za ręce i odmawialiśmy „Ojcze nasz” we wszystkich językach, jakie znaliśmy :).”

„Wyjazd na Arenę Młodych to pełen wzruszeń i radości, świetnie spędzony czas. Było to moje osobiste spotkanie z Bogiem. Cieszę się, że mogłam tam pojechać i z niecierpliwością czekam na kolejny wyjazd.”

W obiektywie:

A to, co tam się działo można zobaczyć na krótkim filmiku (źródło: kanał ARENA MŁODYCH)

21.03.2018 Spotkanie ewangelizacyjne „Arena Młodych”