Wycieczka klasy 1a

29 maja 2017 cała nasza klasa, wraz z siostrą Inez, panią Moniką Kosmalą i panią Grażyną Górnicką, wybrała się na trzydniową wycieczkę do Węglówki, Niepołomic i Krakowa.
Nasz wyjazd rozpoczęliśmy od zbiórki na parkingu obok stadionu Korony. Wszyscy wsiedliśmy do autokaru i ruszyliśmy o 8:00. Pierwszym przystankiem na naszej trasie były Niepołomice, miasteczko
w województwie Małopolskim. Zwiedzaliśmy tam Zamek Królewski, zwany kiedyś drugim Wawelem. Po tej pięknej, zabytkowej budowli oprowadzał nas przewodnik, przybliżając nam w tym czasie historię jego powstania. Widzieliśmy na przykład portrety byłych właścicieli budynku oraz oryginalny dokument z XIV wieku, informujący o założeniu kościoła w Niepołomicach. Następnie uczestniczyliśmy w wykładzie na temat Puszczy Niepołomickiej. Z panią przewodnik rozmawialiśmy między innymi o dzikach, wilkach i łosiach, zwierzętach zamieszkujących wyżej wymienioną puszczę. Ta lekcja na pewno zapadnie mi w pamięć, szczególnie za sprawą obecności eksponatów wypchanych stworzeń, takich jak lisy i niedźwiedzie. Były tam również zwierzęta afrykańskie: zebry, żyrafy i strusie.
Po dosyć długim, lecz na pewno interesującym zwiedzaniu, wybraliśmy się na bardzo dobry obiad. Kiedy zjedliśmy, mieliśmy chwilkę czasu dla siebie i postanowiliśmy spędzić go w ogródku obok restauracji. Kiedy minął czas odpoczynku, przeszliśmy do Muzeum Fonografii, gdzie mogliśmy podziwiać stare gramofony i telewizory. Najbardziej jednak spodobała mi się ostatnia część zwiedzania, kiedy to słuchaliśmy płyt gramofonowych, które mogliśmy sami wybrać. Zaczęliśmy tańczyć i naprawdę bardzo miło spędziliśmy czas. To zwiedzanie było ostatnim punktem naszego pobytu w Niepołomicach. Ponownie wsiedliśmy do autokaru i ruszyliśmy prosto do Węglówki.
Nasz pensjonat, Gościniec pod Lubomirem, mieścił się na zboczu góry, skąd rozciągał się wspaniały widok. Na miejscu mieliśmy chwilę odpoczynku, którą można też było wykorzystać na zwiedzanie terenu ośrodka lub spotkanie z przyjaciółmi. Potem, o godzinie 18:00, zjedliśmy kolację i umówiliśmy się na wyjście na spacer do lasu o 19:30. Musieliśmy zabrać ze sobą latarki, ponieważ czas powrotu zaplanowany został po zapadnięciu zmroku. Wieczorna wędrówka była przyjemna i relaksująca. Jeszcze zanim rozeszliśmy się do swoich pokoi, siostra Inez poinformowała nas o porze śniadania i do godziny 23:00 mogliśmy spędzać czas w różnych pokojach.
Następnego dnia spotkaliśmy się wszyscy na śniadaniu o 8:00. Postanowiliśmy ten dzień spędzić, chodząc po górach, więc umówiliśmy się, że o 9:45 spotkamy się pod ośrodkiem. Stamtąd ruszyliśmy na szczyt góry Lubomir, gdzie znajduje się obserwatorium astronomiczne. Zwiedziliśmy jego fragment, wysłuchaliśmy prelekcji o jego historii, a także mieliśmy możliwość obserwacji Słońca przez specjalny teleskop. Następnie wyruszyliśmy do schroniska na Kudłaczach, gdzie spędziliśmy prawie godzinę, odpoczywając po marszu i wspólnie modląc się przed kapliczką. Na miejscu można też było zobaczyć kilka zwierząt, takich jak kozy czy gęsi. Chwilę potem ruszyliśmy w drogę powrotną do ośrodka. Kiedy dotarliśmy na miejsce, stwierdziliśmy, że nie było nas przez 6 godzin. Bardzo zmęczeni, ale dumni z siebie poszliśmy do swoich pokoi, aby odpocząć. Około 17:00 zebraliśmy się na obiado-kolacji i ustaliliśmy, że znów spotkamy się pod budynkiem, aby przejść się na krótki spacer. Plany jednak pokrzyżował nam deszcz. Stwierdziliśmy, że aby nie zmoknąć, pozostaniemy w ośrodku. Graliśmy wtedy w głuchy telefon i w mafię. Kiedy skończyliśmy, dochodziła godzina 21:00, więc siostra Inez dała nam czas wolny. Po 23:00 wszyscy byli już w łóżkach.
Następnego dnia śniadanie zjedliśmy wcześniej, bo o 7:15. Następnie szybko spakowaliśmy walizki
i uprzątnęliśmy pokoje. O 8:10 byliśmy już w drodze do Krakowa.
Na miejscu pierwszym punktem naszej wycieczki okazało się Muzeum Inżynierii. Mogliśmy wybudować tam nasz własny poduszkowiec, a także obejrzeć ciekawą wystawę Wokół koła. Po zwiedzaniu wybraliśmy się na obiad, a najedzeni przeszliśmy na rynek. Tam zostaliśmy podzieleni na dwie grupy, jedna
z grup poszła do Kościoła Mariackiego i  kilku klasztorów. Druga natomiast odwiedziła Sukiennice i kawiarnię. Około godziny 15:00 obie grupy spotkały si i wyruszyły na zwiedzanie Galerii Sztuki Polskiej, gdzie podziwialiśmy obrazy takie jak Hołd pruski Jana Matejki.  Na miejscu odbyliśmy również lekcję
o przeprowadzaniu analizy obrazu oraz wypełniliśmy karty pracy. Niestety był to już ostatni punkt wycieczki, niestety należało wyruszyć   w drogę powrotną do domu.
Do Kielc dojechaliśmy po 20:00, zmęczeni, ale zadowoleni z wycieczki. Każdy z nas na pewno będzie ją dobrze wspominał.

Zuzanna Zolbach

29-31.05.2017 Klasa 1a w Węglówce