Czas wolny można pożytkować w różny sposób. Jedni czytają książki, inni oglądają filmy, jeszcze inni wolą po prostu nic nie robić i całkowicie się odprężyć. Nasza klasa, II b gimnazjum, postanowiła odwiedzić Kraków. Ale nie tradycyjnie, Wawel, Stare Miasto, Rynek i tym podobne miejsca, do których jeździ się zazwyczaj. My postanowiliśmy wybrać się do 8. Bazy Lotnictwa Transportowego im. płk. pil. Stanisława Jakuba Skarżyńskiego
(8 BLTr), Jednostka Wojskowa 1155 – baza lotnictwa transportowego Sił Powietrznych.

Wycieczka po terenie całej jednostki była fascynującym przeżyciem. Po krótkim filmie dokumentalnym na temat rodzajów samolotów, zwiedziliśmy salę tradycji. Dowiedzieliśmy się wiele o historii powstania bazy lotniczej i znajdujących się w niej statkach powietrznych. Mogliśmy również zobaczyć tradycyjne codzienne i odświętne stroje pilotów (zarówno mężczyzn, jak i kobiet). Następnie mieliśmy szansę wejścia do hangaru z naprawianymi samolotami. Mechanik pozwolił nam wejść do takiej właśnie maszyny. Bardzo ciekawie opowiedział o swojej pracy, szkoleniu żołnierzy, służbie i jej konsekwencjach, gdyby pokój w kraju został zachwiany. Na wszystkich zrobiła wrażenie jego słowa: „Ja i moi koledzy z jednostki chorujemy na pewną chorobę zwaną patriotyzmem.”

Zobaczyliśmy również wieżę kontroli lotów i stację meteorologiczną. Przyjrzeliśmy się zadaniom pracujących tam ludzi. Przekonaliśmy się, jak ważna jest ich praca. I jak zaważa ona na bezpieczeństwu startujących i lądujących samolotów nie tylko w jednostce, ale także na normalnym, cywilnym lotnisku. Po części uzyskaliśmy informacje, na jakie studia powinniśmy iść, by móc pracować w takich miejscach.

Ostatnim punktem naszej wycieczki, już poza granicami bazy lotniczej, było Muzeum Armii Krajowej im. gen. Emila Fieldorfa „Nila”. Klimat w tej placówce jest bardzo podobny do panującego w Muzeum Powstania Warszawskiego, które odwiedziliśmy na początku listopada tego roku szkolnego. Muzeum AK obejmuje jednak znacznie większy przedział czasowy. Mówi o całej II wojnie światowej i o tym, co działo się na terenach Polski. Pan przewodnik, na warsztatach, bardzo ciekawie opowiedział o całej działalności Małego Sabotażu, propagandzie niemieckiej i walce z nią. Nie tylko krwią, bronią, ale słowem i intelektem. Mogliśmy również zrobić własne sfałszowane dowody tożsamości, które każdy wtedy miał obowiązek przy sobie nosić.

Do Kielc wróciliśmy zmęczeni, ale pełni wrażeń. Nowe miejsca i ludzie na chwilę zaspokoiły naszą ciekawość. Ale nie na długo, bo jesteśmy klasą wyjątkowo głodnych przygód i informacji uczniów. Niektórzy wolą trzymać się tego, co bliskie i znane. My czerpiemy garściami z otaczającego nas świata. Taki nasz zwyczaj. Ciągle więcej i więcej…

4.05.2017 Klasa 2b w bazie lotnictwa transportowego Sił Powietrznych